P 80
1957

P80 - (2 cyl, 2 stroke, 250 cm³, 8 KM) - prototype

Poland

Najmniejszy z mikrusów

Jeszcze jeden prototyp wyjechał na nasze ulice. Z całą pewnością najmniejszy ze wszystkich. Jego ciężar wynosi niespełna 170 kG, a całkowita długość około 2 metrów. Tym niemniej jest to pełnosprawny środek lokomocji dla dwóch dorosłych osób z solidnym nawet bagażem.
Podczas pierwszego przejazdu samochodzika przez Katowice bardziej zorientowani w sprawach motoryzacyjnych przechodnie byli przekonani, że jest to zachodnio - niemiecki „Brütsh". Dopiero bliższe oględziny wyjaśniały pomyłkę.
Prototyp trójkołowca został skonstruowany przez inż. Józefa Przybylskiego, a wykonano go w Zakładach Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych w Katowicach - Wełnowcu przy współudziale Katowickiego Pałacu Miodzieży. Niski ciężar pojazdu uzyskano dzięki bardzo celowej i prostej konstrukcji ramy rurowej. Starannie opracowane zawieszenie wahaczowe zapewnia dobre resorowanie, mimo małej średnicy kół. Elementy zawieszenia zostały opracowane i wykonane przez inż. Przybylskiego. Istnieje jednak możliwość wykorzystania tylnych teleskopów motocykla WFM-ki, co przy seryjnej produkcji będzie niewątpliwie ułatwieniem. Nadwozie z blachy stalowej posiada estetyczny kształt i wykończone jest bardzo starannie. Sterowanie „autoskutera” odbywa się tak samo, jak normalnego dużego samochodu: koło kierownicze, pedał sprzęgła, hamulca, przyspiesznika i dźwignia, zmiany biegów. Samochodzik posiada pełną instalację oświetleniową, nie wyłączając mrugaczy kierunkowych.
W prototypie zastosowano oryginalny dwucylindrowy silnik o pojemności 250 cm³, który powstał z połączenia dwóch 125-ek WFM. Wykonanie tego silnika było najtrudniejsze i najbardziej pracochłonne. Moc silnika wynosi około 8 KM, co umożliwia skuterowi rozwijanie szybkości 75 km/godz. Ten nowy silnik nie zadowala jednak w pełni ambicji jego konstruktorów, którzy opracowują już nową wersję źródła napędowego, która ma zapewnić moc 10 KM. Rozruch silnika następuje za pomocą dźwigni znajdującej się obok kierowcy. Jak się przekonałem. do uruchomienia silnika wystarczyło każdorazowo jedno pociągnięcie dźwigni. Skrzynka biegów trójprzekładniowa (bez wstecznego biegu), napęd na tylne koło za pomocą łańcucha.
Twórcy „autoskutera” energicznie przygatowują seryjną produkcję. W tym roku wypuszczą jeszcze kilkanaście samochodzików z silnikami Jawa 250. A w przyszłym roku projektowana produkcja (już z własnym silnikiem) ma wynieść co najmniej 500 sztuk. Podwozia i silniki wykonywanie będą w Zakladaeh Wytwórczych Urządzeń Sygnalizacyjnych, a nadwozie w Hucie „Silesia” w Rybniku. W dalszym etapie przewiduje się opracowanie podwozia czterokołowego.
Twórcy „autoskutera” zdają sobie sprawę, że samochodziki ich nie rozwiążą problemu motoryzacji w naszym kraju, ani nie zastąpią „normalnego” samochodu. Jednak zbudowali ciekawy i, miejmy nadzieję, tani środek lokomocji miejskiej, który z pewnością znajdzie wielu chętnych nabywców wśród młodzieży i dorosłych.
tekst R. Barnert
zdjęcia S. Kalus

Motor 1957