(101500)
Praktycznie nieobecna na rynku od końca wojny słynna marka powraca w wielkim stylu przygotowując całkowicie nowy model z obszernym, czterodrzwiowym nadwoziem. Właścicielem firmy jest obecnie syn Ettore - Roland, który powierzył kierownictwo długoletniemu współpacownikowi ojca Pierre Marco.
(101500)
Czterodrzwiowy typ 100 testowany był od połowy ubiegłego roku i wiosną był praktycznie gotowy. W maju Pierre Marco zdecydował jednak że do produkcji trafią sportowe modele z nadwoziami coupé i kabriolet.
Nagła decyzja o zmianie programu okazała się dość niefortunna. Firmie Gangloff, której zlecono opracowanie nowych nadwozi po prostu zabrakło czasu na doporacowanie szczegółów i bardziej wyszukanej stylizacji. Zaprezentowane w październiku w Paryżu modele są bardzo blisko spokrenione z przedwojennym 57. Zastosowano hydrauliczne hamulce (8 obwodów - osobny dla każdej szczęki) i pięciobiegową manualną lub elektromechaniczną (Cotal) skrzynię biegów. Wersja 101C ze sprężarką osiąga 188 KM a przy podwyższonym ciśnieniu doładowania nawet 200 KM. Stary, ośmiocylindrowy silnik i sztywna oś przednia nie przypadły do gustu prasie motoryzacyjnej. Nie podano na razie ceny, ale mówi się o zawrotnej kwocie 3800000 franków. Dla prównania najnowszy Delahaye 235 kosztuje 2400000, Talbot Record 26CV 1900000 a najbardziej luksusowy samochód salonu paryskiego - Cadillac 31CV 2900000 franków. Na domiar złego coupe, z braku czasu zbudowano na przedwojennym podwoziu typu 57.
Coupé Gangloff na podwoziu nr 57454.
(Salon'81-259)
Bugatti 101 cabriolet (101501)
Bugatti 101 (57454) coupé
?